To dlatego woda jest droższa? Producent Cisowianki pozywa Skarb Państwa
Kupując butelkę naturalnej wody mineralnej, płacimy 23 proc. podatku VAT. Tymczasem wiele napojów z dodatkiem soku, wód smakowych czy nawet niektóre napoje energetyczne objęte są preferencyjną, 5-procentową stawką. Zdaniem producenta Cisowianki taki system jest nielogiczny i narusza zasady uczciwej konkurencji.
Spółka Nałęczów Zdrój złożyła pozew przeciwko Skarbowi Państwa do Sądu Okręgowego w Warszawie. Firma twierdzi, że obowiązujące przepisy podatkowe faworyzują producentów napojów słodzonych kosztem producentów naturalnej wody mineralnej. Sprawa trafiła również do Komisji Europejskiej, która zwróciła się do polskiego rządu o wyjaśnienia. Po stronie krajowej postępowanie prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Ministerstwo: Przepisy mają ponad 20 lat
Z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na interpelację posła Marcina Józefaciuka wynika, że obecne zasady obowiązują od ponad dwóch dekad. Preferencyjną stawką VAT objęto napoje zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego, uznając je za produkty o walorach prozdrowotnych.
Resort podkreśla również, że obniżenie VAT na wodę z 23 do 5 proc. oznaczałoby zmniejszenie wpływów do budżetu państwa o około 2 mld zł rocznie.
Takie wyjaśnienia nie przekonują posła Marcina Józefaciuka.
– Odpowiedź ministerstwa potwierdza, że problem istnieje. Przedstawiono jednak jedynie argument budżetowy. Brakuje rzeczywistego uzasadnienia. Historia tego przepisu mnie nie interesuje. Interesuje mnie racjonalność zdrowotna – mówi parlamentarzysta.
Jego zdaniem obecne przepisy stoją w sprzeczności z promowaniem zdrowego stylu życia. – To jest kuriozum, że łatwiej jest sięgnąć na półce po soki i napoje, niż po zwykłą wodę. Ministerstwo powinno przeliczyć, jakie dalekosiężne koszty zdrowotne te przepisy powodują – dodaje.
Poseł zapowiada, że będzie zabiegał o stopniowe obniżenie VAT na wodę do 5 proc. Na razie jednak Ministerstwo Finansów nie planuje zmian, tłumacząc to trudną sytuacją budżetową, wysokimi wydatkami na obronność oraz obowiązującą wobec Polski unijną procedurą nadmiernego deficytu.